Wróć na blog

Czy można wystawić fakturę z terminem płatności 120 dni?

17.10.2026 15 min czytania

Fakturę z terminem płatności 120 dni można wystawić, ale nie w każdej transakcji taki termin będzie zgodny z prawem.** Polskie przepisy przewidują szczególne ograniczenia dotyczące terminów zapłaty między przedsiębiorcami. W niektórych przypadkach maksymalny termin wynosi 60 dni, a przy zamówieniach realizowanych dla podmiotów publicznych może być jeszcze krótszy.

Długi termin płatności bywa stosowany w handlu hurtowym, branży produkcyjnej, budownictwie i przy współpracy z dużymi sieciami handlowymi. Dla kupującego oznacza więcej czasu na uregulowanie zobowiązania. Dla sprzedawcy może jednak oznaczać konieczność finansowania działalności przez kilka miesięcy bez otrzymania pieniędzy.

Zanim przedsiębiorca wpisze na fakturze termin 120 dni, powinien sprawdzić, kim jest nabywca, jakie warunki uzgodniono w umowie oraz czy nie naruszają one ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Czy termin płatności 120 dni jest legalny?

W transakcjach między przedsiębiorcami podstawowy termin wynikający z przepisów wynosi maksymalnie 60 dni, ale nie jest to ograniczenie bezwzględne dla wszystkich relacji B2B.

Zgodnie z art. 7 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych strony mogą w określonych sytuacjach wyraźnie uzgodnić termin przekraczający 60 dni.

Warunkiem jest to, aby takie ustalenie nie było rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela, czyli firmy oczekującej na zapłatę.

Przykładowo dwie firmy produkcyjne mogą uzgodnić termin 120 dni ze względu na specyfikę zamówienia i cykl sprzedaży.

Nie wystarczy jednak samo stwierdzenie, że klient potrzebuje więcej czasu.

Jeżeli długi termin został narzucony przez silniejszego kontrahenta, a sprzedawca ponosi związane z nim znaczne koszty finansowania, może pojawić się problem zgodności takiego postanowienia z prawem.

Szczególnie istotny jest status stron transakcji.

Maksymalne terminy płatności w różnych transakcjach

Rodzaj transakcjiZasada dotycząca terminu
Między przedsiębiorcami, poza szczególnym przypadkiem dużego dłużnika i wierzyciela MŚPZasadniczo do 60 dni; dłuższy termin możliwy przy wyraźnym uzgodnieniu i braku rażącej nieuczciwości
Mała lub średnia firma sprzedaje dużemu przedsiębiorcyMaksymalnie 60 dni
Sprzedaż podmiotowi publicznemuZasadniczo maksymalnie 30 dni
Sprzedaż podmiotowi publicznemu będącemu podmiotem leczniczymMaksymalnie 60 dni
Sprzedaż konsumentowiOdrębne zasady wynikające z prawa cywilnego i konsumenckiego

Warto podkreślić, że terminy ustawowe w transakcjach handlowych liczy się zasadniczo od doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku potwierdzających dostawę towaru albo wykonanie usługi.

W określonych sytuacjach, na przykład gdy faktura została doręczona przed dostawą, znaczenie ma data otrzymania towaru lub usługi.

Nie zawsze więc można utożsamiać ustawowe 60 dni z okresem liczonym automatycznie od daty wystawienia faktury.

Mała firma wystawia fakturę dużej firmie – czy może dać 120 dni?

Co do zasady nie.

Jeżeli wierzycielem jest mikroprzedsiębiorca, mały lub średni przedsiębiorca, a dłużnikiem duży przedsiębiorca, ustawowy maksymalny termin zapłaty wynosi 60 dni.

Jest to szczególna regulacja mająca chronić mniejsze firmy przed narzucaniem im zbyt długich okresów oczekiwania na pieniądze.

Przykładowo mała firma transportowa realizuje usługę dla dużej sieci handlowej.

Wynagrodzenie za usługę wynosi 20 000 zł netto.

Sieć proponuje zapłatę po 120 dniach, ponieważ takie warunki stosuje wobec swoich dostawców.

Jeżeli strony spełniają wskazane warunki dotyczące statusu przedsiębiorców, termin 120 dni narusza ustawowe ograniczenie.

Nie zmienia tego fakt, że mała firma zaakceptowała go w umowie.

Przepisy przewidują, że zamiast postanowienia naruszającego ustawowy limit stosuje się odpowiedni termin 60 dni.

Wierzyciel może również uzyskać prawo do odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych na zasadach przewidzianych ustawą.

Dlatego przedsiębiorca nie powinien zakładać, że podpisanie umowy zawsze legalizuje termin wskazany przez większego kontrahenta.

Skąd wiadomo, czy klient jest dużym przedsiębiorcą?

Duży przedsiębiorca to niekoniecznie każda firma posiadająca rozpoznawalną markę albo zatrudniająca kilkudziesięciu pracowników.

Status ustala się zgodnie z odpowiednimi kryteriami dotyczącymi wielkości przedsiębiorstwa, uwzględniającymi między innymi zatrudnienie i dane finansowe oraz relacje z innymi przedsiębiorstwami.

Przepisy przewidują obowiązki dotyczące składania oświadczeń o posiadaniu statusu dużego przedsiębiorcy przy zawieraniu określonych transakcji handlowych.

Jeżeli status kontrahenta ma znaczenie dla dopuszczalnego terminu płatności, warto zadbać o odpowiednie potwierdzenie.

Nie należy oceniać go wyłącznie na podstawie kapitału zakładowego albo liczby lokalizacji firmy.

Dwie małe firmy i termin 120 dni

W relacji między dwoma przedsiębiorcami, do której nie ma zastosowania szczególny zakaz dotyczący dużego dłużnika i wierzyciela MŚP, termin przekraczający 60 dni może być dopuszczalny.

Strony muszą jednak wyraźnie uzgodnić takie rozwiązanie i nie może ono być rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela.

Przykładowo producent mebli sprzedaje wyposażenie innemu przedsiębiorcy prowadzącemu sklep.

Strony ustalają termin płatności 120 dni, ponieważ kupujący potrzebuje czasu na wprowadzenie produktów do sprzedaży.

Jeżeli sprzedawca świadomie akceptuje warunki, a uzgodnienie nie jest rażąco nieuczciwe, taki model może być dopuszczalny.

Nie oznacza to jednak, że termin 120 dni automatycznie staje się legalny po zapisaniu go w umowie.

Przy ocenie bierze się pod uwagę okoliczności transakcji, dobre praktyki handlowe i charakter dostarczanego towaru lub usługi.

Inaczej można oceniać jednorazową transakcję o szczególnych warunkach finansowania, a inaczej stałe narzucanie wielomiesięcznych terminów firmie, która nie ma realnej możliwości ich negocjowania.

Co ważne, również przy zgodnie uzgodnionym terminie dłuższym niż 30 dni wierzyciel niebędący dużym przedsiębiorcą może w określonych przypadkach żądać ustawowych odsetek za okres po upływie 30 dni od spełnienia ustawowych przesłanek, nawet jeżeli termin wymagalności płatności jeszcze nie nadszedł.

Nie są to automatycznie odsetki za opóźnienie. Wynikają z odrębnego mechanizmu przewidzianego dla długich terminów płatności.

Czy można wystawić fakturę na 120 dni dla urzędu lub szpitala?

Przy transakcjach handlowych, w których nabywcą zobowiązanym do zapłaty jest podmiot publiczny, obowiązują bardziej rygorystyczne zasady.

Termin płatności nie może zasadniczo przekraczać 30 dni.

Wyjątek dotyczy podmiotów publicznych będących podmiotami leczniczymi, dla których maksymalny termin wynosi 60 dni.

Przykładowo firma informatyczna wykonuje usługę dla urzędu miasta.

Wynagrodzenie wynosi 30 000 zł netto.

W takim przypadku nie można po prostu uzgodnić terminu 120 dni, pomijając przepisy o terminach płatności w transakcjach handlowych.

Jeżeli w umowie znalazło się postanowienie sprzeczne z ustawą, zastosowanie mają odpowiednie ustawowe terminy i uprawnienia wierzyciela.

Podobnie wygląda sytuacja przy świadczeniu usług na rzecz publicznego podmiotu leczniczego, choć limit jest tam dłuższy.

Przedsiębiorca powinien jednak upewnić się, że kontrahent rzeczywiście ma odpowiedni status prawny.

Nie każdy szpital lub placówka medyczna automatycznie jest podmiotem publicznym w rozumieniu tych przepisów.

A jeśli faktura jest wystawiona osobie prywatnej?

Przy sprzedaży konsumenckiej nie stosuje się automatycznie tych samych ograniczeń co w transakcjach handlowych między przedsiębiorcami.

Przedsiębiorca może w określonych przypadkach uzgodnić z konsumentem odroczony termin płatności, także wynoszący 120 dni.

Nie oznacza to jednak pełnej dowolności.

Trzeba uwzględnić zasady prawa cywilnego, przepisy konsumenckie i ewentualne regulacje dotyczące kredytu konsumenckiego, jeśli transakcja ma charakter finansowania zakupu objętego takimi przepisami.

Przykładowo firma wykonuje remont mieszkania osoby prywatnej i uzgadnia zapłatę wynagrodzenia po czterech miesiącach.

Sama długość terminu nie oznacza automatycznie naruszenia przepisów o przeciwdziałaniu opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Ważne jest natomiast, aby warunki płatności zostały jasno ustalone, najlepiej przed wykonaniem usługi.

Samo jednostronne wpisanie 120 dni na fakturze nie musi skutecznie zmieniać wcześniej uzgodnionych warunków umowy.

Czy termin 120 dni wystarczy wpisać na fakturze?

To częsty błąd.

Przedsiębiorca wystawia fakturę z długim terminem zapłaty, mimo że wcześniej nie uzgadniał go z kontrahentem.

Faktura jest dokumentem sprzedaży, ale samo wpisanie na niej określonego terminu nie zawsze oznacza zawarcie skutecznego porozumienia zmieniającego warunki płatności.

Jeżeli strony wcześniej uzgodniły zapłatę w ciągu 14 dni, sprzedawca nie powinien zakładać, że może dowolnie zmienić ten termin przez wystawienie dokumentu na 120 dni.

Podobnie nabywca nie może samodzielnie uznać, że zapłaci po czterech miesiącach, jeśli umowa przewiduje termin krótszy.

Przy długich terminach płatności szczególnie ważne jest pisemne potwierdzenie ustaleń.

Może to być odpowiednie postanowienie umowy, zaakceptowane zamówienie albo aneks.

Najważniejsze, aby dało się wykazać, że strony rzeczywiście ustaliły dany termin i że nie narusza on obowiązujących ograniczeń prawnych.

Jak obliczyć termin płatności 120 dni?

Termin można wskazać jako konkretną datę albo liczbę dni, po których ma nastąpić płatność.

Przykładowo faktura została wystawiona 10 października 2026 roku.

Jeżeli strony skutecznie uzgodniły zapłatę w ciągu 120 dni od tej daty, wyliczony termin przypada na 7 lutego 2027 roku.

Trzeba jednak pamiętać, że ustawowe ograniczenia w transakcjach handlowych odnoszą się do określonych momentów, w szczególności doręczenia faktury oraz rzeczywistej dostawy towaru lub wykonania usługi.

Dlatego termin liczony od dnia wystawienia faktury nie zawsze odpowiada terminowi obliczanemu na potrzeby ustawowych limitów.

Dodatkowo przy ustalaniu wymagalności świadczenia mogą mieć znaczenie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące obliczania terminów oraz dni ustawowo wolnych od pracy.

Przy dużej liczbie faktur najlepiej korzystać z programu automatycznie wyliczającego datę zapłaty, ale podstawę obliczenia trzeba ustalić zgodnie z umową i przepisami.

Kiedy powstaje obowiązek zapłaty VAT przy fakturze na 120 dni?

Długi termin płatności nie oznacza automatycznego przesunięcia terminu rozliczenia VAT.

W typowej krajowej sprzedaży opodatkowanej VAT obowiązek podatkowy powstaje zasadniczo z chwilą dokonania dostawy towaru lub wykonania usługi.

Szczególne zasady dotyczą między innymi określonych usług, zaliczek i niektórych innych transakcji.

Przykładowo firma sprzedaje urządzenie za 10 000 zł netto i wystawia fakturę z prawidłowo uzgodnionym terminem płatności wynoszącym 120 dni.

Przy stawce VAT 23% rozliczenie wynosi:

PozycjaKwota
Wartość netto10 000 zł
VAT 23%2300 zł
Wartość brutto12 300 zł
Uzgodniony termin płatności120 dni

Jeżeli obowiązek podatkowy powstał w momencie dostawy, przedsiębiorca może być zobowiązany do rozliczenia VAT znacznie wcześniej, niż otrzyma 12 300 zł od kontrahenta.

To jeden z powodów, dla których długie terminy płatności mogą obciążać płynność finansową sprzedawcy.

Czy metoda kasowa zmienia sytuację?

Niektórzy mali podatnicy VAT mogą stosować metodę kasową, w której moment powstania obowiązku podatkowego jest w określonych przypadkach powiązany z otrzymaniem zapłaty.

Zasady tej metody zależą między innymi od statusu nabywcy i rodzaju transakcji.

Nie należy jednak zakładać, że każda firma może dowolnie przesunąć zapłatę VAT do momentu otrzymania pieniędzy.

Przedsiębiorca musi spełnić warunki korzystania z metody kasowej oraz stosować odpowiednie zasady dokumentowania i rozliczania sprzedaży.

Samo umieszczenie na fakturze terminu 120 dni nie oznacza wyboru metody kasowej.

Czy przy terminie 120 dni można skorzystać z ulgi na złe długi?

Tak, jeżeli spełnione zostaną odpowiednie warunki. Trzeba jednak prawidłowo ustalić moment, od którego liczy się 90 dni przewidziane dla ulgi na złe długi.

Nie jest to automatycznie 90 dni od daty wystawienia faktury.

W przypadku VAT podstawowe znaczenie ma upływ 90 dni od terminu płatności.

Przykładowo przedsiębiorca wystawił fakturę z prawidłowym terminem zapłaty 120 dni.

Jeżeli kontrahent nie zapłaci w terminie, przesłanka upływu 90 dni zostanie spełniona dopiero po kolejnych 90 dniach od dnia wymagalności należności.

Łącznie oznacza to około 210 dni od punktu, od którego strony liczyły 120-dniowy termin zapłaty.

Wierzyciel może wtedy rozważyć korektę VAT w ramach ulgi na złe długi, jeżeli spełnia pozostałe warunki ustawowe.

Należy jednak uważać na sytuacje, w których wpisany termin 120 dni narusza przepisy o transakcjach handlowych. Ustalenie właściwego terminu wymagalności może wtedy wymagać uwzględnienia ustawowego terminu zastępującego nieprawidłowe postanowienie umowy.

Dlatego nie należy automatycznie opierać rozliczeń na dacie wpisanej na fakturze bez sprawdzenia, czy termin zapłaty został skutecznie ustalony.

Czy termin 120 dni zmienia rozliczenie podatku dochodowego?

Przy typowych zasadach rozliczania podatku dochodowego sama długość terminu płatności nie oznacza, że przychód powstaje dopiero w dniu otrzymania pieniędzy.

Przykładowo przedsiębiorca wykonuje usługę w październiku i wystawia fakturę z terminem płatności przypadającym w lutym następnego roku.

Przychód podatkowy może powstać już w październiku, zgodnie z właściwymi zasadami PIT lub CIT.

Nie oznacza to jednak, że podatnik zawsze musi ostatecznie ponosić ciężar podatku od niezapłaconej należności.

W podatkach dochodowych funkcjonuje również ulga na złe długi, która w określonych przypadkach umożliwia korektę podstawy opodatkowania z tytułu nieuregulowanych wierzytelności.

Znaczenie ma między innymi upływ 90 dni od terminu płatności oraz spełnienie pozostałych warunków.

Osobne zasady dotyczą przedsiębiorców korzystających z kasowego PIT, jeżeli spełniają warunki stosowania tej metody.

Długi termin zapłaty może więc mieć znaczenie dla płynności finansowej i momentu faktycznego otrzymania środków, nawet jeśli sprzedaż została już rozliczona podatkowo.

Czy można naliczać odsetki przed upływem 120 dni?

W określonych przypadkach tak.

Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych przewiduje szczególne rozwiązania chroniące wierzycieli.

Jeżeli strony uzgodniły termin zapłaty dłuższy niż 30 dni, wierzyciel niebędący dużym przedsiębiorcą może w określonych sytuacjach żądać odsetek ustawowych po upływie 30 dni od spełnienia świadczenia i doręczenia faktury lub rachunku.

Odsetki te mogą przysługiwać za okres do dnia wymagalności płatności, ale nie dłużej niż przewidują przepisy.

Nie należy jednak utożsamiać ich z odsetkami za opóźnienie naliczanymi po upływie terminu płatności.

Jeżeli termin 120 dni został skutecznie i zgodnie z prawem ustalony, klient nie musi być jeszcze w opóźnieniu przed jego nadejściem.

Mimo to ustawa może przewidywać dla sprzedawcy określone uprawnienie do odsetek związane z udzieleniem długiego terminu zapłaty.

Jeżeli z kolei termin 120 dni narusza ustawowy limit 60 dni, wierzyciel może nabyć uprawnienie do odsetek za opóźnienie po upływie właściwego terminu ustawowego.

Dlatego przy sporach dotyczących bardzo długich terminów trzeba odróżnić trzy kwestie: termin umowny, ustawowy termin zapłaty i rodzaj należnych odsetek.

Faktura na 120 dni a płynność finansowa firmy

Nawet jeśli długi termin zapłaty jest zgodny z prawem, nie zawsze będzie korzystny gospodarczo.

Przykładowo przedsiębiorca sprzedaje towary za 100 000 zł netto.

Koszt ich zakupu wynosi 75 000 zł.

Dostawca wymaga zapłaty po 14 dniach, ale odbiorca chce uregulować fakturę dopiero po 120 dniach.

Firma musi więc sfinansować zakup towarów na długo przed otrzymaniem przychodu ze sprzedaży.

Jeżeli dodatkowo płaci wynagrodzenia pracowników, podatki i koszty magazynowania, presja na płynność finansową może być znaczna.

Nie oznacza to, że termin 120 dni zawsze jest niekorzystny.

W niektórych branżach długie terminy są elementem modelu współpracy i mogą być uwzględnione w cenie.

Ważne jednak, aby sprzedawca znał rzeczywisty koszt finansowania.

Przedsiębiorca może negocjować odpowiednio wyższą cenę, zaliczkę lub płatności częściowe.

Przykład kosztu finansowania faktury

Załóżmy, że firma musi sfinansować 50 000 zł przez 120 dni.

Przyjmijmy wyłącznie do obliczeń roczny koszt kapitału na poziomie 10%.

Uproszczony koszt finansowania wyniesie:

50 000 zł × 10% × 120/365 = około 1644 zł.

Oznacza to, że odroczona płatność może generować istotny koszt, nawet jeżeli klient ostatecznie zapłaci całą fakturę w terminie.

W rzeczywistości koszt będzie zależał od sposobu finansowania, oprocentowania i warunków umowy.

Przedsiębiorca powinien więc oceniać nie tylko wartość zamówienia, ale również termin otrzymania pieniędzy.

Jakie są alternatywy dla faktury z terminem 120 dni?

Nie zawsze trzeba zgadzać się na czteromiesięczne oczekiwanie na całą należność.

Przy większych kontraktach można uzgodnić zaliczkę, płatności etapowe lub inne rozwiązania ograniczające ryzyko.

Przykładowo producent wykonujący specjalistyczne urządzenie może otrzymać część wynagrodzenia przed rozpoczęciem produkcji, kolejną część po zakończeniu określonego etapu i pozostałą kwotę przy dostawie.

W takim przypadku trzeba prawidłowo określić charakter poszczególnych płatności i wystawić odpowiednie dokumenty.

Jeżeli nabywcą jest duży przedsiębiorca, a sprzedawcą firma z sektora MŚP, podział płatności nie może służyć obchodzeniu ustawowego limitu. Przepisy przewidują zastosowanie właściwego maksymalnego terminu również do poszczególnych części świadczenia pieniężnego.

Innym rozwiązaniem może być faktoring.

Przedsiębiorca przekazuje wierzytelność firmie faktoringowej i otrzymuje środki wcześniej, pomniejszone o odpowiednie koszty.

Faktoring może poprawić płynność, ale nie legalizuje sam z siebie postanowień umownych naruszających ustawę o terminach zapłaty.

Warto również zweryfikować wiarygodność kontrahenta przed zaakceptowaniem długiego terminu.

Czteromiesięczne oczekiwanie na pieniądze od klienta, którego sytuacja finansowa jest niepewna, może stanowić znacznie większe ryzyko niż standardowa sprzedaż z terminem 14 lub 30 dni.

Jak wystawić fakturę z terminem 120 dni w programie do fakturowania?

Jeżeli strony zgodnie z prawem uzgodniły termin 120 dni, jego techniczne wpisanie na fakturze nie jest skomplikowane.

W programie do fakturowania należy wybrać odpowiednią formę płatności, wskazać liczbę dni lub konkretną datę oraz sprawdzić poprawność danych.

Przykładowo przedsiębiorca może ustawić:

Forma płatności: przelew bankowy

Termin płatności: 120 dni

Kwota do zapłaty: 12 300 zł

Numer rachunku: rachunek firmowy sprzedawcy

Trzeba jednak pamiętać, że program fakturujący nie zawsze jest w stanie automatycznie ocenić, czy termin 120 dni jest prawnie dopuszczalny.

Sam fakt, że aplikacja pozwala wpisać taką liczbę dni, nie oznacza, że można ją zastosować w każdej transakcji.

W przypadku faktur ustrukturyzowanych KSeF umożliwia przekazywanie informacji dotyczących warunków płatności w odpowiednich polach struktury dokumentu.

KSeF nie zastępuje jednak oceny, czy termin został prawidłowo uzgodniony i czy nie przekracza ustawowego limitu.

Przedsiębiorca nadal odpowiada za zgodność warunków transakcji z prawem.

Czy można zmienić termin płatności po wystawieniu faktury?

Strony mogą w określonych sytuacjach zmienić wcześniej ustalone warunki płatności.

Przykładowo klient otrzymał fakturę z terminem 30 dni, ale przed jego upływem zwraca się z prośbą o odroczenie płatności.

Sprzedawca może zgodzić się na zmianę, jeżeli nie narusza to odpowiednich przepisów.

Warto jednak potwierdzić takie ustalenie na piśmie.

Nie należy automatycznie zakładać, że każda zmiana terminu wymaga wystawienia faktury korygującej.

Termin płatności nie należy do podstawowych obowiązkowych elementów faktury wymienionych w art. 106e ustawy o VAT.

W wielu przypadkach zmiana warunków zapłaty może więc zostać udokumentowana odrębnym porozumieniem lub aneksem, bez konieczności korygowania wartości sprzedaży czy VAT.

Przy fakturach wystawionych w KSeF trzeba również pamiętać, że dokumentu przyjętego przez system nie można edytować.

Nie należy wystawiać nowej faktury wyłącznie po to, aby zastąpić wcześniejszy dokument innym terminem płatności.

Ważne jest jednak, aby sposób udokumentowania zmiany pozwalał jednoznacznie ustalić aktualne warunki rozliczenia.

Czy klient może żądać terminu płatności 120 dni?

Klient może zaproponować taki termin, ale sprzedawca nie ma ogólnego obowiązku jego zaakceptowania.

Warunki płatności są elementem uzgodnień handlowych, z uwzględnieniem odpowiednich ograniczeń ustawowych.

Przykładowo duża firma może informować dostawców, że standardowo płaci po 120 dniach.

Nie oznacza to, że każda współpracująca z nią mała firma musi przyjąć takie warunki.

Jeżeli zastosowanie ma ustawowy limit 60 dni, postanowienie przewidujące 120 dni będzie sprzeczne z odpowiednimi przepisami.

W innych relacjach B2B strony mogą mieć większą swobodę ustalania terminów, ale nie powinny naruszać zakazu rażąco nieuczciwych postanowień wobec wierzyciela.

Dlatego przed zaakceptowaniem kontraktu warto ustalić nie tylko wysokość wynagrodzenia, ale też realny termin otrzymania pieniędzy.

Czasami korzystniejsza może być sprzedaż za niższą cenę z szybką płatnością niż większe zamówienie wymagające finansowania działalności przez kilka miesięcy.

Czy warto zgadzać się na 120 dni?

Długi termin zapłaty może być uzasadniony w niektórych modelach współpracy, ale powinien być świadomą decyzją gospodarczą.

Najpierw trzeba sprawdzić, czy termin jest dopuszczalny w danej relacji prawnej.

Jeżeli sprzedawcą jest mikroprzedsiębiorca, mały lub średni przedsiębiorca, a nabywcą duża firma, maksymalny termin wynosi zasadniczo 60 dni.

Przy podmiotach publicznych obowiązują jeszcze inne ustawowe limity.

W pozostałych relacjach B2B termin 120 dni może być dopuszczalny, o ile został wyraźnie uzgodniony i nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela.

Poza zgodnością z prawem trzeba uwzględnić podatki, płynność finansową i ryzyko opóźnienia zapłaty.

Sprzedawca może być zobowiązany do rozliczenia VAT i podatku dochodowego, zanim otrzyma wynagrodzenie. Ulga na złe długi nie rozwiązuje tego problemu natychmiast, ponieważ jej zastosowanie jest związane z upływem odpowiedniego okresu od terminu płatności.

Dlatego faktura na 120 dni nie powinna być traktowana wyłącznie jako ustawienie w programie do fakturowania.

To element finansowania kontrahenta, który może wpływać na rentowność sprzedaży i bezpieczeństwo firmy. Przed zaakceptowaniem takiego terminu warto więc sprawdzić przepisy, wiarygodność klienta i rzeczywisty koszt oczekiwania na pieniądze.

Skróć artykuł i usuń powtórzeniaDodaj krótką odpowiedź na początku

Wystawiaj faktury zgodne z KSeF

Załóż darmowe konto w fakturbox i zacznij w kilka minut.