Base.com i sprzedaż międzynarodowa – praktyczne wskazówki
Sprzedaż za granicę rzadko komplikuje się na etapie pierwszych kilku zamówień. Problemy zaczynają się później: gdy ten sam produkt znajduje się jednocześnie na Amazonie, eBayu i w sklepie internetowym, ceny są podawane w kilku walutach, opisy występują w różnych językach, a każda platforma ma własne wymagania dotyczące wysyłki czy obsługi zamówień.
Base.com pozwala znaczną część tych procesów zebrać w jednym miejscu. Sam system nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów związanych ze sprzedażą międzynarodową. Dużo zależy od tego, jak zostanie skonfigurowany na początku.
Jeden katalog zamiast osobnych ofert dla każdego kraju
Przy ekspansji zagranicznej łatwo wpaść w pułapkę tworzenia osobnych baz produktów dla poszczególnych marketplace'ów. Początkowo wydaje się to wygodne, ale później każda zmiana opisu, ceny czy stanu magazynowego musi być wykonywana kilka razy.
W Base.com lepiej oprzeć sprzedaż na jednym uporządkowanym katalogu produktów, a dopiero z niego wystawiać oferty na poszczególne rynki.
Produkt może mieć kilka wersji językowych nazwy, opisu i parametrów. Dla konkretnego kanału można również przygotować odrębne dane. Dzięki temu ten sam produkt może mieć inny tytuł na Amazon.de, inny na eBay.de, a jeszcze inny we własnym sklepie.
To ważne, ponieważ zwykłe tłumaczenie polskiej oferty często nie wystarcza. Inne mogą być dopuszczalne długości tytułów, wymagane parametry, kategorie oraz sposób prezentowania produktu.
Base.com umożliwia również wykorzystanie DeepL oraz funkcji AI do tworzenia i tłumaczenia danych produktowych. Przy dużym katalogu może to mocno przyspieszyć wejście na kolejny rynek, ale automatycznie przygotowane treści nadal trzeba sprawdzić. Szczególnie w przypadku parametrów technicznych, nazw własnych, jednostek i informacji dotyczących bezpieczeństwa produktu.
Ceny zagraniczne lepiej ustalać osobno
Proste przeliczenie ceny w złotych na euro według aktualnego kursu zazwyczaj nie daje dobrej ceny sprzedaży.
Na innym rynku mogą być inne:
- prowizje marketplace'u,
- koszty dostawy i zwrotów,
- stawki VAT,
- koszty fulfillmentu,
- ceny konkurencji,
- oczekiwana przez klientów cena końcowa.
Dlatego w Base.com przy sprzedaży międzynarodowej przydają się grupy cenowe. Jeden produkt może mieć przykładowo cenę podstawową w PLN, osobną cenę w EUR dla Amazon.de i jeszcze inną dla eBay.
Nie trzeba wtedy uzależniać całej sprzedaży od jednego kursu walutowego ani ręcznie poprawiać ceny każdej oferty.
Dobrym rozwiązaniem jest ustalenie ceny docelowej dla każdego rynku, a nie jedynie przelicznika walutowego. Produkt kosztujący po przeliczeniu 23,17 euro niekoniecznie powinien być wystawiony właśnie za 23,17 euro. Na konkretnym rynku bardziej naturalną i konkurencyjną ceną może być 24,90 albo 22,99 euro.
Przy części marketplace'ów Base.com pozwala również korzystać z automatyzacji cen i repricingu. Funkcja jest dostępna między innymi dla Amazon, eMAG i Cdiscount. Nie należy jednak uruchamiać jej bez określenia ceny minimalnej uwzględniającej wszystkie koszty. Wygranie walki o najniższą cenę nie ma większego sensu, jeżeli zamówienie przestaje być rentowne.
Największą korzyścią jest synchronizacja stanów
Jeżeli ten sam towar sprzedawany jest w kilku krajach, błędny stan magazynowy szybko prowadzi do anulowanych zamówień.
Przykład jest prosty. W magazynie pozostaje jedna sztuka produktu. Jednocześnie jest ona dostępna w polskim sklepie, na Amazon.de i eBay. Po zakupie w jednym kanale pozostałe oferty powinny zostać odpowiednio zaktualizowane.
Przy ręcznej obsłudze wcześniej czy później pojawi się sytuacja, w której dwie osoby kupią ostatnią sztukę.
Base.com może synchronizować stany między sklepami i marketplace'ami oraz aktualizować oferty po zmianie dostępności produktu. Przy większej liczbie kanałów właśnie ta funkcja jest często ważniejsza niż samo wystawianie ofert.
Warunek jest jeden: oferty muszą być prawidłowo powiązane z produktami w katalogu. Bałagan w SKU, EAN-ach i wariantach przeniesiony do systemu integracyjnego nadal pozostanie bałaganem.
Przed uruchomieniem kolejnego rynku dobrze więc uporządkować identyfikatory produktów i sprawdzić, czy ta sama pozycja nie występuje w katalogu kilka razy.
Nie buduj jednej automatyzacji dla wszystkich krajów
Obsługa zamówienia z Polski może wyglądać inaczej niż wysyłka do Niemiec, Francji czy Czech. Base.com pozwala tworzyć automatyczne akcje uzależnione od określonych warunków.
Można przykładowo przygotować regułę:
zamówienie opłacone + kraj dostawy Niemcy → zmiana statusu → utworzenie przesyłki u wskazanego przewoźnika → wystawienie dokumentu → wysłanie odpowiedniej wiadomości do klienta.
Dla innego kraju można wykorzystać innego przewoźnika albo inną formę komunikacji.
Takie rozdzielenie procesów jest bezpieczniejsze niż tworzenie jednej rozbudowanej automatyzacji próbującej obsłużyć wszystkie przypadki.
Przy wdrażaniu reguł najlepiej zaczynać od najczęściej występujących zamówień. Dopiero później można automatyzować wyjątki.
W Base.com dostępne są również mechanizmy zatrzymywania dalszych automatycznych działań po wystąpieniu błędu. Jest to szczególnie przydatne przy dokumentach. Jeśli przykładowo nie udało się wygenerować faktury, system nie powinien automatycznie wysyłać klientowi wiadomości informującej, że dokument znajduje się w załączniku.
Sprzedaż zagraniczna to również VAT
Base.com może uporządkować dane i automatyzować wystawianie dokumentów, ale konfiguracja systemu powinna wynikać ze sposobu rozliczania sprzedaży przez firmę.
W przypadku sprzedaży B2C do konsumentów w innych krajach Unii Europejskiej istotny jest wspólny limit 10 000 euro dotyczący wewnątrzwspólnotowej sprzedaży towarów na odległość oraz niektórych usług elektronicznych. Po przekroczeniu limitu sprzedaż jest co do zasady opodatkowana według zasad obowiązujących w kraju konsumenta. Rozliczenia można uprościć, korzystając z procedury VAT OSS.
To oznacza, że przy sprzedaży np. do Niemiec, Francji i Czech nie powinno się traktować VAT jak jednej stałej przypisanej do produktu niezależnie od odbiorcy.
Base.com pozwala uzależniać obsługę dokumentów i automatyzacje między innymi od kraju dostawy czy danych nabywcy. Przy bardziej rozbudowanej sprzedaży można więc przygotować osobne reguły dla różnych typów transakcji.
Inaczej wygląda również sprzedaż B2B. Jeżeli towary są sprzedawane przedsiębiorcy z innego kraju UE posiadającemu ważny numer VAT UE i spełnione są pozostałe warunki dla wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów, sposób rozliczenia będzie inny niż przy sprzedaży konsumentowi.
Dlatego przy wdrażaniu nowego marketplace'u warto najpierw ustalić model podatkowy, a dopiero potem odwzorować go w automatyzacjach. Nie odwrotnie.
Amazon, eBay czy lokalny marketplace?
Wejście do nowego kraju nie musi oznaczać uruchamiania własnego sklepu w lokalnej domenie. Często łatwiej rozpocząć sprzedaż od marketplace'u.
Base.com integruje się między innymi z Amazon, eBay, eMAG czy Kaufland oraz szeregiem innych platform. Zakres dostępnych funkcji nie jest jednak identyczny dla każdej integracji.
W jednej możliwe jest wystawianie ofert, pobieranie zamówień, synchronizacja stanów i cen oraz przekazywanie numerów przesyłek. Inna może pozwalać tylko na część tych operacji.
Przed wejściem na nową platformę dobrze więc sprawdzić nie tylko, czy jej logo znajduje się na liście integracji, ale przede wszystkim co rzeczywiście można przez tę integrację zrobić.
Ma to szczególne znaczenie przy sprzedaży na kilku rynkach Amazon. Base.com pozwala obsługiwać wiele kont i rynków z jednego środowiska, synchronizować ceny oraz zapasy, obsługiwać zamówienia i korzystać z różnych modeli logistycznych Amazon, w tym FBA.
Nie oznacza to jednak, że konfigurację przygotowaną dla jednego rynku można bez sprawdzania skopiować na pozostałe.
Logistyka powinna być częścią kalkulacji od początku
Częsty błąd przy ekspansji wygląda tak: najpierw firma wystawia produkty za granicą, a dopiero po pierwszych zamówieniach zaczyna analizować koszt wysyłki.
Przy tanich produktach różnica kilku euro w cenie przesyłki może zabrać całą marżę.
Trzeba policzyć nie tylko wysyłkę do klienta, ale również koszt zwrotu, dopłaty za nietypowe rozmiary, ubezpieczenie i ewentualną obsługę fulfillmentu.
Dopiero na tej podstawie powinny powstać cenniki sprzedaży.
Base.com integruje się z przewoźnikami i operatorami logistycznymi, dzięki czemu tworzenie przesyłek i przekazywanie numerów śledzenia może odbywać się automatycznie. Przy dużej liczbie zamówień oszczędność czasu jest znaczna, ale sama integracja nie poprawi źle skalkulowanej logistyki.
Zacznij od jednego rynku, a nie od całej Europy
Technicznie można podłączyć kilka marketplace'ów i stosunkowo szybko wystawić tysiące ofert. Operacyjnie nie zawsze jest to dobry pomysł.
Bezpieczniejszy scenariusz to wybranie jednego rynku i ograniczonej grupy produktów. Po pierwszych zamówieniach widać, które elementy procesu wymagają korekty: ceny, dostawy, opisy, dokumenty czy automatyzacje.
Dopiero gdy zamówienie od zakupu do wysyłki przechodzi przez system bez ręcznego poprawiania danych, można kopiować model na kolejny kraj.
Base.com najbardziej pomaga właśnie wtedy, gdy firma ma już uporządkowany proces i chce go powielać. Próba uruchomienia pięciu nowych rynków jednocześnie często kończy się natomiast pięcioma różnymi zestawami błędów.
Sprzedaż międzynarodowa z Base.com nie powinna więc zaczynać się od pytania „ile marketplace'ów możemy podłączyć?”. Lepsze pytanie brzmi: „czy potrafimy obsłużyć zamówienie z nowego kraju tak samo sprawnie jak krajowe?”. Jeżeli odpowiedź jest twierdząca, dodanie kolejnego kanału staje się znacznie prostsze.